Co słychać we francuskich mediach. Subiektywny wybór najbardziej smakowitych kąsków
Blog > Komentarze do wpisu

Jak usunąć ciążę w domu

We Francji istnieje możliwość tzw. aborcji farmaceutycznej, która polega na przyjęciu przez kobietę leków wywołujących wydalenie embrionu z organizmu. Metoda jest stosunkowo mało znana, zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentek, i w związku z tym rzadko praktykowana, ale całkowicie dozwolona i zachwalana przez zwolenników usuwania ciąży w domowym zaciszu. Aborcja farmaceutyczna pozwala bowiem na dokonanie zabiegu poza gabinetem lekarskim i nie wymaga leżenia na szpitalnym stole operacyjnym. Jest całkowicie nieinwazyjna, nie wymaga znieczulenia, ani interwencji lekarskiej, ani czekania w kolejce na zabieg. Pacjentka zażywa tabletki, które powodują przerwanie ciąży, a następnie wydalenie embrionu. I po krzyku.

Aborcja u nieletnich refundowana w 100 % przez państwo

 Jednak konsultacja medyczna jest niezbędna i wymaga pięciu wizyt u lekarza: pierwsza wizyta ma na celu poinformowanie pacjentki o metodach antykoncepcji, podczas drugiej pacjentka podpisuje zgodę na aborcję. W czasie dwóch następnych lekarz przepisuje tabletki, które powodują usunięcie ciąży, ostatnia wizyta kontrolna ma miejsce 2-3 tygodni po dokonaniu aborcji. W przeciwieństwie do innych metod aborcyjnych, które pozwalają na usunięcie ciąży do 12 tygodnia, aborcja farmaceutyczna może być wykonana do 5 tygodnia ciąży. Warunkiem przeprowadzenia zabiegu jest brak przeciwwskazań medycznych, takich jak np. uczulenie składniki zawarte w przepisywanych pacjentce tabletkach. Kandydatka na aborcję musi mieszkać w odległości nie większej niż godzina drogi od najbliższego szpitala i musi mieć dostęp do telefonu.

We Francji usunięcie ciąży w domu jest w 70 proc. refundowane przez państwo. W przypadku nieletnich, usuwających ciążę w tajemnicy, aborcja refundowana jest w 100 proc.

aborcja

„Jajo zostaje wydalone”

Paris Match publikuje wywiad z doktorem Thierrym Charassonem, ordynatorem oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu Joseph-Ducuing w Tuluzie.

Lekarz zachwala aborcję farmaceutyczną, której jedną z wielu zalet jest „wygoda” i przedstawia przebieg usunięcia ciąży w następujących słowach: „Proces wydalenia embrionu odbywa się w dwóch etapach: najpierw w gabinecie lekarskim pacjentka bierze trzy tabletki, a 48 godzin później, u siebie w domu, dwie następne. Wywołują one bóle (trochę jak bóle miesiączkowe), łatwe do zniesienia dzięki zażyciu środków przeciwbólowych i zastosowaniu termofora z gorącą wodą. W 60 proc. przypadków, jajo (galaretowata papka) zostaje wydalone w przeciągu czterech godzin wraz z kilkoma krwawymi skrzepami.” Doktor Charasson wyjaśnia, co następuje: „Bóle szybko ustępują, a niewielkie krwawienia utrzymują się jeszcze przez parę dni. Dwa do trzech tygodni po wydaleniu embrionu, konieczna jest konsultacja medyczna w celu potwierdzenia efektów” i zbadania stanu macicy. Aborcja farmaceutyczna udaję się w 95 proc. przypadków.

Tydzień na zastanowienie

Aborcja farmaceutyczna może być przeprowadzana przez każdego ginekologa i lekarza rodzinnego, pod warunkiem, że ma on podpisany kontrakt o współpracy ze szpitalem, w którym pacjentka może być hospitalizowana w razie komplikacji. Od trzech lat przeprowadzają ją także odpowiednio przeszkolone ośrodki planowania rodziny. Przed podjęciem ostatecznej decyzji kobieta dostaje „tydzień na zastanowienie”, w czasie którego ma możliwość skorzystania z propozycji spotkania w doradcą rodzinnym. W przypadku nieletnich „tydzień na zastanowienie” jest obowiązkowy.

Jak mówi doktor Charasson, Ministerstwo zdrowia, zdając sobie sprawę z nieocenionych zalet pozaszpitalnej metody usuwania ciąży, zachęca gorąco lekarzy do propagowania aborcji farmaceutycznej.

Obecnie we Francji dokonuje się rocznie ok. 200 000 zabiegów usunięcia ciąży, z czego 10 proc. stanowią aborcje farmaceutyczne.

piątek, 06 lipca 2012, francuski_wlacznik

Komentarze
2012/07/07 10:44:29
trochę przerażające - boli cie głowa, weź aspirynę, jesteś w ciąży, weź inną tabletkę. z drugiej strony jak przyszła mama trzyma w ręku pigułki i zastanawia się czy połknąć czy nie, to może 10 razy bardziej się zastanowi nad tym co robi niż u lekarza, który wykonuje za nią brudną robotę. tak jak staruszek w Szwajcarii, który sam połyka zabójczą tabletkę.